Ogólna charakterystyka placówek opiekuńczo-wychowawczych w Polsce

Pojęcie placówki bądź instytucji to terminy stale pojawiające się w literaturze naukowej z zakresu nauk pedagogicznych. Używa się je także w mass- mediach, publicystyce i języku potocznym. Terminy te mają wielu twórców i zróżnicowane znaczenia.

Helena Radlińska w swojej książce „Oświata dorosłych” w sposób stosunkowo precyzyjny wyjaśnia pojęcie instytucji. Jest to według niej[1] „ organizacja trwała, oparta na prawie zwyczajowym”.

Zaś J. Szczepański [2]wyróżnia 4 różne znaczenia tego określenia:

  1. Instytucja to grono osób wyłonionych po to, aby reprezentowały zbiorowości i w ich imieniu załatwiały ważne dla ogółu sprawy.
  2. Są to formy organizacyjne zespołu czynności wykonywanych przez niektórych członków grupy w imieniu całości.
  3. Zespół urządzeń materialnych i środków działania pozwalających niektórym członkom na wykonywanie publicznych funkcji mających na celu zaspokojenie potrzeb i regulowanie czynności całej grupy.
  4. Rola społeczna niektórych członków jest specjalnie doniosła dla życia grupy.

Radlińska w wyżej wymienionej książce omawia również pojęcie placówki. Jak twierdzi jest to punkt planowanego wykonywania danego rodzaju pracy, zaopatrzony w odpowiednie dla niej narzędzia. Może ona posiadać osobowość prawną.

Tak więc placówka opiekuńczo-wychowawcza będzie tym wszystkim wyżej wymienionym wraz z czynnikiem opiekuńczym, na który należy położyć szczególny nacisk. Warto również zaznaczyć, iż w każdym typie placówek opiekuńczo-wychowawczym jeden wychowawca może sprawować opiekę tylko nad 14 podopiecznymi. Jeśli jest większa liczba dzieci wychowawców jest przynajmniej dwóch, co jest uregulowane w paragrafie 37 i 38 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie placówek opiekuńczo- wychowawczych z 19.10. 2007 r. Istotne jest też to, że do placówek opiekuńczo- wychowawczych są przyjmowane wszystkie dzieci poniżej 13 roku życia i przebywają tam aż do wyjaśnienia ich sytuacji rodzinnej. Podstawą skierowania dziecka jest orzeczenie sądu rodzinnego w powiecie zamieszkałym przez dziecko, lub też skierowanie wydane przez jego opiekunów prawnych, czy rodziców. Dzieci są przyjmowane przez całą dobę i w jak najkrótszym czasie są zaspokajane ich podstawowe potrzeby egzystencjalne.

Placówki muszą zapewnić:[3]

  1. Wyżywienie odpowiadaj ące potrzebom rozwoj owym dzieci
  2. Opiekę lekarską
  3. Udział w zajęciach spełniających funkcje wychowawcze, terapeutyczne, rewalidacyjne i kompensacyjne
  4. Odzież, bieliznę, obuwie, wszelkie niezbędne przedmioty użytku osobistego dostosowane do potrzeb indywidualnych dzieci
  5. Zabawki zgodne z wiekiem rozwojowym
  6. Środki higieniczne
  7. Udział w zajęciach pozalekcyjnych (rekreacyjnych, sportowych, plastycznych hp.)
  8. Miejsce do nauki, wraz z niezbędnymi, potrzebnymi rzeczami
  9. Łazienki, pralnie, kuchnię, jadalnię i pokój gościnny
  10. Umożliwienie dzieciom kontaktów z rodzicami niezbędnych do prawidłowego rozwoju dzieci

Placówki wsparcia dziennego

Do tego typu placówek zaliczamy różnego rodzaju świetlice (środowiskowe, szkolne i inne), świadczące częściową pomoc rodzinom będącym w kryzysie w wychowaniu swoich pociech. Jak sama nazwa wskazuje pomoc ta odbywa się tylko w porze dziennej. Polega na wspieraniu rodziny w wykonywaniu podstawowych funkcji, jak też współpraca z ośrodkami pomocowymi, szkołą i innymi instytucjami pomagającymi w rozwiązywaniu problemów życiowych, ulepszających standard życia ludzi.

Placówki te wyświadczają usługi w postaci:

  • opieki nad dziećmi w określonych godzinach
  • pomocy w nauce indywidualnej, organizowanie nauki grupowej, wyrównywanie braków szkolnych
  • świadczenia regularnej działalności wychowawczej wynikającej z funkcji i zakresu działania placówki -organizowanie zajęć terapeutycznych, logopedycznych, kompensacyjnych w zakresie indywidualnym
  • rozwijanie zainteresowań i zamiłowań wychowanków, pomoc w odkrywaniu swoich zdolności
  • ciągła praca z rodziną, ośrodkami i instytucjami pomocowymi
  • organizowanie czasu wolnego dzieciom (gry, zabawy edukacyjne i rozrywkowe; zajęcia ruchowe)
  • pomoc w integracji, adaptacji ze środowiskiem społecznym

Placówki interwencyjne

Jest to typ placówek nastawionych na pomoc rodzinom będących w sytuacji kryzysowej. Głównym zadaniem takich placówek jest ochrona małoletnich dzieci przed ich „niebezpiecznymi” rodzicami, którzy spowodowali, że ich pociechy niestety trafiły do wspomnianych ośrodków. Sprawują one całodobową opiekę, wychowanie, socjalizację. Ich funkcją poboczną jest zapewnienie kształcenia dostosowanego do indywidualnych potrzeb wychowanków (wyrównanie opóźnień szkolnych, kontynuowanie nauki na odpowiednim szczeblu edukacyjnym). Opieka w tych placówkach jest doraźna, gdyż wynika ona z psychologiczno- socjalizacyjnych założeń opartych na tym, iż opieka ta m spełniać zadanie krótkofalowe polegające na diagnozie psychologicznej wychowanka (której celem jest wskazanie oddziaływań pedagogicznych i dydaktycznych), a następie odpowiednim postępowaniu z wychowankiem i jego rodzicami (terapii, konsultacji itp.). Placówki mogą się specjalizować w przygotowywaniu dziecka do sprawowania nad nim pieczy zastępczej. Musi ona niezwłocznie powiadomić centrum pomocy o przebywających dzieciach.

Pobyt dziecka w takiej placówce nie może przekraczać 3 miesięcy, lecz może zostać przedłużony ze względu na toczące się postępowanie opiekuńczo-wychowawcze w sądzie rodzinnym. Nie może być ono dłuższe aniżeli kolejne 3 miesiące. Jak wynika z rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie placówek opiekuńczo-wychowawczych z dnia 19.10.2007 r. przyjmowane są do takich ośrodków dzieci od 11 roku życia na podstawie decyzji sądu w sprawach opiekuńczych, ale jeśli jest to konieczne mogą przebywać tam także dzieci młodsze.

Placówki typu interwencyjnego mogą prowadzić hostel. Jego zadaniem jest zapewnienie odpowiedniego miejsca noclegowego i opieki całodobowej ze względu na dysfunkcjonalność rodziny.

Placówki rodzinne

Placówki te jak sama nazwa wskazuje sprawują opiekę nad dziećmi i młodzieżą zbliżoną do warunków wychowywania się w normalnej rodzinie. Zasadniczą różnicą jest to, iż w takich placówkach przebywa spora ilość dzieci będąca w jednej grupie. Umieszczane są tam dzieci pozbawione częściowo lub całkowicie pieczy rodzicielskiej, lub też dzieci, którym nie znaleziono rodziny zastępczej lub przysposabiającej. Przebywają tam dzieci w różnym wieku.

Ich głównymi zadaniami są:

  • Wychowanie
  • Socjalizacja
  • Wyrównywanie opóźnień szkolnych
  • Stymulacja prawidłowego rozwoju człowieka
  • Współpraca z ośrodkami adopcyjno-opiekuńczymi i centrami pomocy rodzinie.

Placówki socjalizacyjne

Jak sama nazwa wskazuje są to placówki w szczególności nastawione na socjalizację swoich wychowanków. Jak każda inna placówka opiekuńczo-wychowawcza muszą zapewnić zaspokojenie podstawowych potrzeb egzystencjalnych i rozwojowych dzieci. Przebywają w nich dzieci częściowo lub całkowicie pozbawione opieki rodzicielskiej dla, których nie udało się znaleźć opiekunów sprawujących nad nimi pieczę zastępczą. Nie oznacza to ,że placówka taka nie podejmuję żadnych działań zaradczych mających na celu powrót dziecka do rodziny biologicznej, czy też znalezienia mu rodziny zastępczej. Wręcz przeciwnie jest to jedno z głównych ich zadań.

Cechą charakterystyczną owych placówek jest to, iż są one mocno nastawione na rozwój psychospołeczny wychowanków. Podstawę tego stanowią różnego rodzaju zajęcia korekcyjne, resocjalizacyjne, logopedyczne, socjalizacyjne, uzupełniające braki szkolne, jak też wychowawcze.

Warto też zauważyć, iż dla dzieci z różnego rodzaju niepełnosprawnościami placówka taka zapewnia odpowiednio dostosowaną rehabilitację i zajęcia specjalistyczne mające na celu lepszą adaptację dziecka do środowiska społecznego.

Placówki resocjalizujące

Placówka resocjalizująca jest to placówka, która swoją działalność może prowadzić w różnych okresach dobowych, jak też sezonowych.

Placówka ta jest skierowana do dzieci i młodzieży wykazujących przejawy niedostosowania społecznego, demoralizacji. Pojęcie to ma szerokie i wielorakie znaczenie, lecz jakkolwiek rozumiane odnosi się do osób wykazujących dysfunkcje w swoim zachowaniu, które w mniejszym lub większym stopniu jest niezgodne z obowiązującym normami prawnymi i społeczno-moralnymi.

Tak więc głównym zadaniem placówki jest resocjalizacja, czyli nawracanie młodych ludzi na prawą i dobrą drogę życia. Wykształcenie w nich odpowiednich zachowań, aby zapewniły im normalne, prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie.

Często też do takie typu placówek trafiają dzieci z różnymi uzależnieniami, więc jej kolejną z funkcji jest leczenie nałogów i rewalidacja.

Sprawowana jest też odpowiednia opieka i wychowanie dostosowane do indywidualnych potrzeb wychowanków jak w każdym typie placówek opiekuńczo- wychowawczych.


[1]  H. Radlińska, Oświata dorosłych, Warszawa 1947, s. 234

[2]   J. Szczepański, Elementarne pojęcia socjologii, Warszawa 1970, s. 203-204

[3] Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 października 2007 r. w sprawie placówek opiekuńczo- wychowawczych fDz, U, 2007r, nr 201 poz, 1455)

Opublikowano prace | Otagowano | Dodaj komentarz

Charakterystyka zdrowego, funkcjonalnego systemu rodzinnego

podrozdział pracy magisterskiej

Zanim przejdę do bardziej szczegółowego opisu prawidłowo funkcjonującej rodziny, chciałbym odpowiedzieć na następujące pytanie. Co mianowicie oznaczają i jak należy rozumieć takie pojęcia jak: zdrowie oraz funkcjonalna rodzina? Przy podjętej przeze mnie próbie scharakteryzowania zdrowego systemu rodzinnego pojawia się przecież podstawowa wątpliwość. Czy istnieją kryteria obiektywne, według których można przyjąć, że pewien określony sposób funkcjonowania rodziny jest prawidłowy a inny nie? Przy całej złożoności i niepowtarzalności rodzinnych biografii, trudno chyba zgodzić się ze stwierdzeniem, że można w sposób jednoznaczny i arbitralny wyznaczyć granicę pomiędzy tym, co jest prawidłowe i normalne, a co już nim nie jest.

Karen Horney, psychiatra i psychoanalityk pochodzenia niemieckiego, w swojej książce pt. „Neurotyczna osobowość naszych czasów” polemizując z poglądami Z. Freuda, z jego biologiczno – mechanistyczną interpretacją psychiki człowieka, rozwinęła społeczno – kulturową interpretację osobowości. Karen Horney pisze tak: „Nasz pogląd na temat tego, co normalne wynika z przyjęcia pewnych wzorców zachowania i odczuwania, obowiązujących w grupie, która narzuca te wzorce swoim członkom. One jednak różnią się, w zależności od kultury, epoki, klasy czy płci. Skutki tych rozważań dla psychologii są bardziej dalekosiężne, aniżeli mogłoby się wydawać w pierwszej chwili. Bezpośrednią ich konsekwencją jest poczucie zwątpienia we wszechwiedzę psychologii. Na bazie podobieństwa między odkryciami dotyczącymi naszej kultury i innych kultur nie wolno nam wnioskować o ich wspólnym podłożu. Nie mamy już podstaw do tego, żeby uważać, iż nowe odkrycie psychologiczne może nam odsłonić jakąś uniwersalną cechę natury ludzkiej. Wniosek, jaki wypływa, potwierdza to, czego niektórzy socjologowie wielokrotnie dowiedli: nie ma czegoś takiego jak psychologia człowieka normalnego, która odnosiłaby się do całej ludzkości. Ograniczenia te są jednak w pełni kompensowane przez nowe perspektywy rozumienia natury ludzkiej, jakie się przed nami otwierają. Podstawowym wnioskiem wypływającym z tych rozważań antropologicznych jest to, iż uczucia i postawy w zdumiewająco wysokim stopniu ukształtowane są przez warunki, w jakich żyjemy, i to zarówno kulturowe, jak i jednostkowe, a które są nierozłącznie ze sobą splecione. Oznacza to z kolei, że znajomość warunków kulturowych, w jakich żyjemy, daje nam dużą szansę uzyskania o wiele głębszego zrozumienia specyficznych właściwości uczuć i postaw uważanych za normalne.” (K. Horney 1993, s.15)

Z powyższych rozważań wynika wniosek, iż bardzo trudno jest dokładnie podać granicę pomiędzy zdrowiem a chorobą, pomiędzy stanem normalnym a patologicznym. Usytuowanie tej granicy zależeć będzie przecież od przyjętego z góry wzorca, wobec którego będziemy mogli odnosić obserwowane lub badane przez nas zjawiska i fakty.

Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia pojęcie zdrowia oznacza „stan pełnego, dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie wyłącznie brak choroby czy niedomagania.” Pełniejszą definicję zdrowia podał prof. M. Kacprzak: „Zdrowiem nazywamy nie tylko brak choroby czy niedomagania, ale i dobre samopoczucie oraz taki stopień przystosowania się biologicznego, psychicznego i społecznego, jaki jest osiągalny dla danej jednostki w najkorzystniejszych warunkach.”(C.W. Korczak 1974, s.7)

Chociaż przytoczone definicje zdrowia dotyczą człowieka jako jednostki, myślę, że można je z powodzeniem odnieść także do rodziny jako całości. Zdrowie określa się tutaj stopniem przystosowania biologicznego, psychicznego oraz społecznego. Przystosowanie to jest pewną cechą, właściwością lub umiejętnością charakteryzującą człowieka a także grupy społeczne. Tak rozumiane pojęcie zdrowia można zdefiniować jako zdolność człowieka lub jego rodziny do rozwijania swoich potencjalnych możliwości.

Słowo funkcja definiowane jest jako „czynność, działanie, rola lub zadanie.” Z kolei funkcjonalny znaczy „przystosowany, dostosowany do potrzeb i celów.” (W. Kopaliński 1983, s.150) Określając coś jako funkcjonalne mamy na myśli, że to coś działa i spełnia swoje zadania.

„Termin funkcja oznacza również pewną działalność skierowaną na określony cel, kontynuowaną w ramach danej struktury społecznej bądź dla podtrzymania danej społeczności w jej stanie normalnym, bądź dla zaspokojenia potrzeb jednostkowych. Gdy mówimy, że jakaś instytucja ma określone funkcje społeczne, to chcemy zaakcentować, że wykonuje ona określone czynności, na które oczekuje społeczeństwo, przynosi jakieś skutki, wywołuje określone efekty ważne dla innych instytucji społecznych. Gdy mówimy o istotnych funkcjach instytucji, to myślimy o tych skutkach działań, bez których społeczeństwo nie może istnieć. Tak na przykład na ogół ludzie nie istnieją jako organizmy biologiczne i reprodukujące się inaczej, jak za pośrednictwem rodziny i członkostwa społecznego, ani też społeczeństwo nie może istnieć bez reprodukcji biologicznej i społecznej jego członków. Rodzina jest, jak powiedzieliśmy, instytucją realizującą podstawowe funkcje społeczne, to znaczy takie, bez których nie można sobie wyobrazić istnienia i funkcjonowania społeczeństwa. Pojęciem funkcje rodziny obejmujemy więc cele, do których zmierza życie i działalność rodzinna oraz zadania, które pełni rodzina zaspokajając potrzeby swych członków i całego społeczeństwa. Wchodzą tu w grę określone zachowania rodzinne przebiegające według uznanych społecznie wzorów.”(Z. Tyszka 1974, s.45-46)

Wyróżniamy następujące funkcje rodziny podzielone na cztery kategorie:

Funkcje biopsychiczne:

  • funkcja prokreacyjna,
  • funkcja seksualna.

Funkcje ekonomiczne:

  • funkcja materialno – ekonomiczna,
  • funkcja opiekuńczo – zabezpieczająca.

Funkcje społeczno – wyznaczające:

  • funkcja stratyfikacyjna,
  • funkcja legalizacyjno – kontrolna,

Funkcje socjopsychologiczne:

  • funkcja socjalizacyjno – wychowawcza,
  • funkcja kulturalna,
  • funkcja religijna (dotyczy rodzin ludzi wierzących),
  • funkcja rekreacyjno – towarzyska,
  • funkcja emocjonalno – ekspresyjna. (Z. Tyszka 1974, s.60-70)

Wymienione powyżej funkcje rodziny stanowią podstawowe kryterium oceny funkcjonalności całego systemu rodzinnego. To, w jakim stopniu rodzina realizuje swoje funkcje, jest miernikiem jej zdrowia.

John Bradshaw pisząc na temat zdrowej rodziny wymienia równocześnie jej cechy. „Funkcjonalna, zdrowa rodzina to taka, w której wszyscy członkowie są całkowicie funkcjonalni i relacje pomiędzy nimi są całkowicie funkcjonalne. Jako istoty ludzkie, wszyscy członkowie rodziny są w stanie wykorzystywać w niej swoje ludzkie możliwości do współpracy, indywidualizacji i spełnienia zarówno indywidualnych, jak i wspólnych potrzeb. Funkcjonalna rodzina jest zdrową glebą, na której jej członkowie mogą wyrosnąć na dojrzałe istoty ludzkie. Ma ona następujące cechy:

  • rodzina jest jednostką zabezpieczającą przetrwanie i rozwój,
  • rodzina jest glebą, która zaspokaja potrzeby emocjonalne swoich członków. Potrzeby te obejmują znalezienie równowagi pomiędzy autonomią i zależnością oraz naukę zachowań społecznych i seksualnych,
  • zdrowa rodzina zapewnia rozwój i wzrastanie każdego członka, włączając także rodziców,
  • rodzina jest miejscem, gdzie rozwija się poczucie własnego ja,
  • rodzina jest podstawową jednostką socjalizacji i ma decydujące znaczenie dla przetrwania społeczeństwa.” (J. Bradshaw 1994, s.59)

„Dobra rodzina dostarcza solidnej podstawy, dzięki której człowiek może doświadczać potencjału poznania, miłości, odczuwania, decydowania i wyobraźni. Podstawa ta musi być dostosowana do etapu rozwoju. Oznacza to, że człowiek potrzebuje wolności w doświadczaniu swoich potencjałów umożliwiających zaspokojenie własnych potrzeb, w sposób adekwatny do etapu rozwoju, na jakim się znajduje.” (J. Bradshaw 1994, s.63)

Zdrowe środowisko rodzinne daje możliwość zaspokojenia potrzeb wszystkim swoim członkom. Aby umożliwić zaspokojenie potrzeb jednostki, rodzina powinna być stabilna i bezpieczna. Człowiek ma różnorodne potrzeby fizyczne, emocjonalne, intelektualne i duchowe. Małemu dziecku, aby mogło się prawidłowo rozwijać, potrzebne jest poczucie bezpieczeństwa fizycznego, poczucie przynależności oraz doświadczenie kontaktu, dotyku i ciepła. Zwłaszcza w pierwszych trzech latach życia bardzo intensywnie kształtowany jest sposób postrzegania siebie samego. Doświadczenia wyniesione z tego okresu mają niebagatelny wpływ na dalszy rozwój człowieka. Właśnie wtedy tak ważną rolę odgrywają najbliższe osoby. Aby nauczyć się odczuwać swoją wartościowość i wyjątkowość najpierw musimy ją zobaczyć w oczach naszych rodziców. Dziecko w najwcześniejszym okresie swojego życia spostrzega siebie oczyma rodziców.

Człowiek potrzebuje bowiem szacunku do siebie, miłości, akceptacji dla własnej osoby oraz swoich uczuć. Potrzebuje także wolności, aby mógł stać się wyjątkową i niepowtarzalną osobą. Jeśli rodzice kochają siebie i akceptują wszystkie swoje uczucia , potrzeby i pragnienia, z pewnością będą w stanie akceptować to wszystko w swoich dzieciach. Jeśli pragnienia, uczucia i potrzeby dziecka są szanowane, wówczas ono samo nauczy się je szanować. Takie pozytywne doświadczenie w dzieciństwie pozwoli w przyszłości na lepsze dostrzeganie, rozpoznawanie, wyrażanie i zaspokajanie swoich potrzeb. Warto w tym miejscu podkreślić, że głównym elementem rodziny jest związek małżeński. Jeśli związek pomiędzy rodzicami jest zdrowy i funkcjonalny, dzieci mają wówczas możliwość prawidłowego rozwoju. Zdrowo funkcjonująca relacja opiera się na równości pomiędzy dwiema samorealizującymi się osobami. Każda z nich jest pełną osobą. W związku małżeńskim każda ma szansę rozwijać się poprzez swoją miłość do drugiej osoby. J Bradshaw pisze na temat małżeństwa w ten oto sposób:

”W zdrowo funkcjonującym małżeństwie partnerzy wiedzą, że ostatecznie każdy sam jest odpowiedzialny za swoje działania i za swoje szczęście. Szczęścia nie można osiągnąć w dojrzały sposób, jeżeli uzależnia się je od czegoś zewnętrznego, poza sobą. Życie jest procesem przesuwania się od szukania oparcia w otoczeniu do szukania oparcia w sobie. Od okresu dojrzewania, rozwój i stawanie się dojrzałą osobą oznacza stawanie na własnych nogach, niezależność i uzyskiwanie oparcia w sobie. Żadna relacja nie jest zdrowa, jeżeli oparta jest na własnych brakach i niezaspokojeniu potrzeb. Zdrowe relacje są relacjami dojrzałymi, opartymi na równości i odpowiedzialności za siebie. Wyobrażenie dojrzałej relacji, które najbardziej lubię, to dwoje ludzi grających utwór muzyczny. Każdy gra na swoim własnym instrumencie i używa swoich własnych unikatowych umiejętności, ale oboje grają tę samą melodię. Każdy jest całością i niczego mu nie brakuje. Każdy jest niezależny i zaangażowany. Ponadto w zdrowej, angażującej relacji każdy partner zobowiązuje się do doskonalenia się. Każdy dba o samodyscyplinę i jest gotowy wykorzystywać ją dla dobra związku.”(J. Bradshaw 1994, s.63-65)

Z powyższych rozważań wynika, że zdrowy związek pomiędzy rodzicami jest fundamentem zdrowej rodziny. Jakość relacji małżeńskiej wpływa w decydującym stopniu na całokształt relacji w rodzinie. Stabilny związek małżeński jest dla dzieci gwarantem poczucia bezpieczeństwa. Bez tego trudno sobie wyobrazić właściwie przebiegający proces dojrzewania. Dzieci są bacznymi obserwatorami swoich rodziców. Poprzez naśladowanie uczą się od nich bardzo szybko języka, rodzinnych postaw, sposobów wyrażania uczuć, wzajemnego postrzegania się i zachowywania. Rodzice są dla dzieci autorytetem. Stanowią więc wzór do naśladowania. Do czasu osiągnięcia przez dzieci dojrzałości, która pozwoli im na oderwanie się od rodziców, i dzięki której staną się w pełni niezależnymi osobami, są one uczestnikami systemu rodzinnego, który będzie ich przez wiele lat kształtował. System rodzinny, to grupa wzajemnie powiązanych ze sobą osób, z których każda silnie oddziałuje na pozostałe, często w sposób ukryty. W systemie rodzinnym kluczową rolę odgrywają panujące w nim reguły.

John Bradshaw wymienia kilkanaście takich zasad lub reguł zdrowej, funkcjonalnej rodziny:

  • Problemy są zauważane i rozwiązywane.
  • Promowanych jest pięć wolności. Wszyscy członkowie rodziny mogą wyrażać swoje spostrzeżenia, uczucia, myśli, pragnienia i fantazje.
  • Wszystkie relacje są oparte na dialogu i równości. Każdy członek rodziny jest tak samo ceniony jako osoba.
  • Komunikacja jest bezpośrednia, adekwatna i oparta na konkretnych, obserwowalnych faktach.
  • Członkowie rodziny mogą zaspokajać swoje potrzeby.
  • Członkowie rodziny mogą być indywidualnościami.
  • Rodzice robią, to co mówią, że robią. Dbają o samodyscyplinę.
  • Role w rodzinie są wybierane i zmieniające się.
  • Atmosfera jest radosna i pełna spontaniczności.
  • Zasady wymagają uzasadnienia.
  • Naruszenie wartości drugiej osoby budzi poczucie winy.
  • Błędy są wybaczane i postrzegane jako okazja do uczenia się.
  • System rodzinny służy jednostkom.
  • Rodzice są w kontakcie ze zdrowym poczuciem wstydu.

Funkcjonalny system rodzinny charakteryzuje się tym, iż:

  • Całość jest czymś większym niż suma jej elementów.
  • System jest dynamiczny – stale szuka otwartości i możliwości rozwoju, przystosowując się do napływających informacji i stresu.
  • Zasady są jawne i negocjowalne.
  • Równowaga pomiędzy wspólnotą a odrębnością jest oparta na wzajemnym szacunku.
  • Gdy poziom niepokoju związany ze zjawiskami interpersonalnymi i intrapsychicznymi jest niewielki, automatycznie zaczynają działać siły związane z wyodrębnianiem się.

John Bradshaw dodaje bardzo ciekawe spostrzeżenie. „Jednym z paradoksów funkcjonalnej i zdrowej rodziny jest to, że gdy zwiększa się odrębność poszczególnych osób, wzrasta też poczucie wspólnoty. Gdy ludzie oddzielają się od siebie i idą w kierunku samorealizacji, możliwa staje się prawdziwa intymność. Poeta mówi: „Góra dla wspinacza jest wyraźniejsza od równiny”. Potrzebujemy oddzielenia się, aby być razem. Potrzebujący i niepełni ludzie szukają innych, żeby uczynili ich pełnymi osobami. Mówią: „Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję”. Osoba samorealizująca się, która zmierzyła się już z samotnością i odseparowała się, wie jak może poradzić sobie z tym sama. Szuka partnera, ponieważ chce kochać, a nie dlatego, że potrzebuje kompensacji dla swoich braków. Mówi: „Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham”. Oferuje miłość bardziej z chęci obdarowania niż z chęci znalezienia uzupełnienia dla swoich braków.”(J. Bradshaw 1994, s.74)

Z kolei Wanda Sztander – autorka wielu publikacji z dziedziny alkoholizmu wymienia cztery cechy zdrowej psychologicznie rodziny:

  1. Pozytywna tożsamość i autonomia poszczególnych członków rodziny.
  2. Otwarte i skuteczne komunikowanie się.
  3. Wzajemność.
  4. Połączenie ze światem zewnętrznym.

Uważam, że warto zapoznać się z wyliczonymi powyżej cechami i lepiej zrozumieć ich znaczenie. Jak twierdzi W. Sztander wyjaśniają one wiele z reguł stanowiących o tym, czy rodzina jest dobrą i szczęśliwą rodziną, czy też nie.

„Pozytywna tożsamość oznacza w skrócie akceptację siebie samego i generalne poczucie „jestem w porządku”, nawet jeśli niektóre czyny zasługują na krytykę. Jestem „w porządku”, ponieważ mam prawo dopuszczać się błędów poszukując lepszych sposobów życia. Mam swoje ograniczenia i słabości. Niektóre z nich akceptuję, inne stanowią dla mnie wyzwanie do zamiany. Ostatecznie akceptuje siebie wraz z moimi ograniczeniami, oraz dobrymi, silnymi stronami. Jestem tak samo ważna, jak inni ludzie, a moje potrzeby i pragnienia nie są gorsze ani mniej ważne niż pragnienia i potrzeby innych. Akceptuję siebie jako kobietę (mężczyznę) i pozwalam sobie czerpać siłę i radość z faktu, że jestem istotą płciową. Lubię siebie i zasługuję na miłość. Mam prawo zaopiekować się sobą, gdy cierpię i poświęcać sobie więcej uwagi, gdy tego potrzebuję. Nie ma powodu, bym traktowała siebie gorzej niż swoich najbliższych. Ostatecznie to z sobą samą będę obcować do końca swoich dni i z tego punktu widzenia jestem dla siebie osobą najważniejszą. Pozytywna tożsamość oznacza poczucie, iż zasługuję na uwagę i szacunek innych ludzi, oraz że mam prawo zarówno dawać, jak i brać. To wszystko nie zwalnia mnie od uwagi, jaką poświęcam odpowiedzi na pytanie, jak żyć i od odpowiedzialności za realizację poznanej odpowiedzi.

Odwrotnością tej postawy jest egomania z jednej strony, albo niepewność i nieakceptacja siebie z drugiej strony. Te dwa bieguny stanowiące odwrotność harmonii pomiędzy „ja” i „inni” paradoksalnie łączą się ze sobą i przez to właśnie są też odwrotnością pozytywnej tożsamości. Niepewność i lęk każą wywyższać się nad innych, zaś nieszanowanie siebie pozwala na nieszanowanie innych ludzi. Niechęć i karanie siebie łączy się z urazą i agresją do innych. Głęboka życzliwość dla innych ludzi jest nie do osiągnięcia bez życzliwości dla siebie samego. Dobre relacje z drugim człowiekiem – także w małżeństwie i rodzinie – można budować dopiero wtedy, gdy człowiek wie, kim jest.”

Cechą, którą W. Sztander umieściła na drugim miejscu pod względem znaczenia jest autonomia. Stanowi ona w pewnym sensie przeciwieństwo wspólnoty, lecz godzenie sprzeczności jest wielką sztuką życia. Autonomia oznacza prawo jednostki do niepowtarzalnego kształtu własnej osoby i prawo do budowania osobistej wersji swojego życia. Dojrzała wspólnota to wspólnota autonomicznych osób, a więc wspólnota oparta na wyborze, a nie na niewolnictwie. Jeżeli moje związki opierają się na poczuciu, iż coś „muszę”, jestem bliska niewoli. Jeśli opierają się na poczuciu „decyduję się” i „wybieram”, jestem bliska autonomii. Aby jednak trafnie i klarownie odczytywać tego typu stany, potrzeba w miarę jasnej orientacji co do granic swojego ja i tego, co mną jest, a co nie jest. Trzeba rozeznania, co jest moim lękiem, a co cudzym lękiem. Co jest moim zadaniem, a co nie jest moim zadaniem. Co podlega mojemu wpływowi, a co nie.”

Kolejną cechą funkcjonalnej rodziny jest otwarta komunikacja. „Otwarte i skuteczne komunikowanie się to sytuacja, w której członkowie rodziny są w stanie rozmawiać w sposób nie zagrażający o wszystkich istotnych sprawach swego życia. Oznacza to, że potrafią o nich zarówno mówić, jak też, że potrafią tego słuchać. Jest wiele powodów, dla których ludzie nie mówią wzajemnie sobie o różnych sprawach i nie słuchają się nawzajem. Może dziać się tak ze strach przed odrzuceniem i agresją (nie wolno mu tego powiedzieć, bo on na mnie nakrzyczy); z lęku, by nie urazić drugiej osoby (nie można jej tego mówić, bo będzie jej przykro); z lęku, by nie odsłonić jakichś postaw czy myśli, których się w sobie nie akceptuje (jak to powiem, okaże się, że go podejrzewam); z poczucia beznadziejności (to nic nie da), wreszcie z obawy, by nie nazwać trudnych rzeczy po imieniu, ufając, że dopóki się ich nie nazwie, to nie istnieją. Najtrudniejsze bywa komunikowanie uczuć. Mówienie o głębszych obawach, słabościach i pragnieniach. Wielu z nas boi się odsłonić swoje słabe strony, by nie zostać zranionym. Boi się poprosić, by nie doznać odmowy; pokazać, że coś jest ważne, by nie zostało odebrane. Są też rodziny, w których nie wolno okazywać złości i siły, bowiem jest to zbyt zagrażające dla innych. Usunięte z rodzinnej przestrzeni uczucia i sprawy powodują, że powstaje obszar „tabu”, martwa strefa, której się nie dotyka. W zależności od tego, jak jest ona duża, jak wiele obejmuje spraw, zaburza w większym lub mniejszym stopniu porozumiewanie się w rodzinie.”

Miarą dobrych, prawidłowych stosunków rodzinnych jest także wzajemność. „Wzajemność oznacza, że ludzie na przemian jedno drugiemu są w stanie dawać oparcie, uwagę, podtrzymanie i energię. Role w rodzinie charakteryzują się pewną stałością. Matka przez wiele lat jest matką, a dziecko dzieckiem, toteż kierunek wsparcia między nimi jest stały, dopóki dziecko nie stanie się dorosłe. Lecz wszyscy wiemy, że jest wiele chwil i sytuacji, w których dorosłej i silnej osobie trzeba wsparcia i pomocy i dobrze jest, gdy inni, nawet mniejsi, mogą jej to dać. Wiemy też, że jest to możliwe. Gdy ktoś wskutek okoliczności lub utraty sił wypada ze swojej roli, lub nie wypełnia swojego zadania, jego aktywność przejmują inni. W zdrowej psychologicznie rodzinie takie „świadczenia” dzieją się naprzemiennie i są wzajemne. Dzisiaj ja oprę się na tobie, jutro zaś dam oparcie tobie. Dzisiaj ja ciebie pocieszę, jutro ty mnie. Obdarzę cię maksymalną uwagą i wyrozumiałością w twoich humorach, bo wielokrotnie doświadczyłam twojej mądrej wyrozumiałości w moich chandrach.”

Ostatnią cechą zdrowej rodziny, którą opisuje W. Sztander jest otwartość. „Otwartość to połączenie ze światem. Połączenie ze światem zewnętrznym oznacza, że rodzina nie jest zamknięta. Jest raczej jak żywa komórka z półprzepuszczalną błoną. Istnieje wymiana. Przychodzą ludzie i wychodzi się do ludzi. Wnikają idee, poglądy, informacje, które w rodzinie się przetwarza, jedne pozostawia, inne usuwa jako nieprzydatne lub niechciane. Wychodzi się ze swoimi trudnymi sprawami do innych ludzi, by łatwiej znaleźć właściwy dystans do tego, co nadmiernie emocjonuje. Rodzina jest raczej okiem w sieci społecznych powiązań niż izolowanym fragmentem układanki.”(W. Sztander 1993, s.5-14)

Kończąc charakterystykę funkcjonalnego systemu rodzinnego warto dodać jeszcze jedno cenne spostrzeżenie. Prezentowane powyżej cechy zdrowej rodziny wynikają z przyjętego, przez cytowanych tutaj różnych autorów, określonego modelu rodziny. Można więc przyjąć, iż jest to pewien postulowany przez nich wzorzec dobrej rodziny. W rzeczywistości trudno byłoby chyba spotkać taką idealnie funkcjonującą rodzinę. Myślę jednak, że liczy się tutaj nie tyle osiągnięcie doskonałości, ile dążenie do niej. Każdy człowiek i każda rodzina posiada pewien potencjał swoich możliwości. Ważne jest, aby nauczyć się go właściwie wykorzystywać, dążąc do coraz lepszej jakości swego życia. W zdrowej rodzinie każda osoba ma szansę na zaspokajanie swoich potrzeb. Rodzina jest jednak małą grupą społeczną, składającą się nie z jednej, ale kilku osób. W takiej wspólnocie nietrudno o zderzanie się, niekiedy sprzecznych ze sobą interesów poszczególnych osób. Zapewne w większości rodzin pojawiają się różnego rodzaju trudności. Mogą to być chwile niepokoju, wzmożonego napięcia, nieprzyjemnych rozmów lub jakieś przykre przeżycia. Czasami mogą pojawiać się nieporozumienia, konflikty czy nawet spory i kłótnie. Takie krótkotrwałe i rzadkie kryzysy nie stanowią zagrożenia dla rodziny. Przy pozytywnym ich rozwiązywaniu mogą przyczynić się do wzmocnienia wzajemnych więzi w rodzinie, lepszego porozumienia się oraz wzrostu szacunku. Trudności wymagają, tak potrzebnej w życiu każdego człowieka, umiejętności szukania kompromisów a także prowadzenia negocjacji pozwalających je przezwyciężać. Zdrową i funkcjonalną rodzinę tworzą osoby odpowiedzialne i zaangażowane w pracę dla miłości. Nie oznacza to wycofywania się i unikania trudności, lecz wspólne, uczciwe szukanie na tyle, na ile to możliwe, najlepszych, zadowalających dla wszystkich osób rozwiązań.

Opublikowano prace | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Wstęp pracy licencjackiej

Tematem niniejszej pracy licencjackiej są zainteresowania i zamiłowania dzieci z placówek opiekuńczo -wychowawczych . Analiza rozpatrywanego przeze mnie zjawiska została oparta na badaniach przeprowadzonych w jednym z kompleksów placówek opiekuńczo- wychowawczych mieszczących się w Warszawie, a mianowicie Ośrodku Wsparcia Dziecka i Rodziny „Koło”.

Polska literatura dysponuje dość sporą ilością badań na temat zainteresowania i zamiłowania dzieci. Niestety nie dotykają one kwestii przebywania dzieci we wspomnianych przeze mnie placówkach. Na interpretację owego zjawiska ma wpływ wiele różnorakich czynników min takich jak: funkcjonalność placówki, jej wyposażenie, przestrzeganie podstawowych praw człowieka ( swobody rozwoju własnych zainteresowań), zapewnienie możliwości ich rozwijania, rodzinne środowisko życia, własne predyspozycje dziecka, środowisko społeczne wokół, którego przebywa i wiele innych.

Celem przeprowadzonych przeze mnie badań jest uzyskanie odpowiedzi na takie pytania jak: Jakie są zainteresowania i zamiłowania dzieci z placówek opiekuńczo- wychowawczych? Jak się one kształtują w stosunku do wieku? Jakie są różnice między nimi wynikające z różnic płci? Jak środowisko i styl życia pozwalają na ich rozwijanie, kształtowanie i pogłębianie? Ku jakim grupom zainteresowań i zamiłowań się one skłaniają?

Użytymi narzędziami badawczymi do przeprowadzenia badań jest kwestionariusz ankiety, dla dzieci starszych z grupy badawczej mieszkającej w Domu Dziecka nr 3 w Warszawie. Natomiast drugim narzędziem był rysunek projekcyjny dostosowany do wieku młodszych dzieci ( 5-6 lat) , przebywających w Ośrodku Diagnostyczno- Interwencyjnym.

Niniejsza praca zawiera część teoretyczną opartą o publikacje naukowe opisujące takie kwestie jak: pojecie placówki opiekuńczo-wychowawczej, ogólnego zarysu metodyki pracy opiekuńczo-wychowawczej, krótką charakterystykę pięciu rodzajów placówek opiekuńczo- wychowawczych w Polsce ( typu interwencyjnego, socjalizującego, resocjalizującego, rodzinnego , wsparcia dziennego), charakterystykę funkcjonowania Ośrodka wsparcia Dziecka i Rodziny „Koło”, jak też zarys kształtowania się zainteresowań i zamiłowań człowieka. Część metodologiczną stanowi opis przeprowadzonych przeze mnie badań ( opis grupy badawczej, narzędzi badawczych, problematykę i cel badań , analizę wyników własnych).

Jestem pełna nadziei iż zebrane prze mnie badania, ich analiza, jak też studiowana literatura pomogą w poszerzaniu wiedzy, jak też zaszczepią ciekawość w dalszym poszukiwaniu danych naukowych na przedstawiony temat. Serdecznie zapraszam do lektury niniejszej pracy licencjackiej.

Opublikowano prace | Otagowano | Dodaj komentarz

Ogólny stosunek rodziców do dzieci w opinii dorosłych dzieci alkoholików

Niezwykle istotnym elementem procesu wychowania jest stosunek rodziców – wychowawców do wychowywanych dzieci. Każdemu dziecku obok zdrowej dyscypliny potrzebna jest także akceptacja rodziców. Stąd w moich badaniach nad relacjami interpersonalnymi w rodzinach alkoholowych znalazły się również pytania dotyczące akceptacji. Interesowało mnie, aby zbadać, na ile dorosłe dzieci alkoholików otrzymywały w dzieciństwie akceptację ze strony swoich rodziców. Nie muszę chyba wyjaśniać szczegółowo, iż wyniki badań pokazują poczucie akceptacji, jakie zostało utrwalone w ich świadomości. Aby więc przyjrzeć się postawie akceptacji rodziców wobec dzieci, sformułowałem w tym celu 10 pytań. W kwestionariuszu wywiadu oznaczone są one  następującymi numerami: 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 56 oraz 59. Rozkład odpowiedzi dorosłych dzieci alkoholików na pytania dotyczące okazywanej im w dzieciństwie akceptacji przez rodziców przedstawia wykres 7.3.

Największą ilość odpowiedzi na powyższym wykresie uzyskały matki na poziomach dość wysokim oraz dość niskim. Na obu poziomach matki otrzymały identyczną ilość wskazań. Oznacza to, że ilość matek, które dawały dzieciom dużo akceptacji jest porównywalna z ilością matek, które okazywały dzieciom raczej słabą akceptację. Szczególnie interesująco wypadli w tych badaniach ojcowie. Najwięcej wskazań uzyskali oni na poziomie dość wysokim. Łącznie matki i ojcowie uzyskali także największą ilość wskazań na poziomie dość wysokim. Ojcowie z kolei na poziomach bardzo wysokim oraz bardzo niskim uzyskali  podobne ilości wskazań. Warto zauważyć poza tym, że na tych właśnie poziomach uzyskali oni więcej wskazań od matek. Oczywiście większa ilość wskazań na ojców na poziomie bardzo wysokim świadczy tutaj niewątpliwie na ich korzyść. Duża ilość wskazań na ojców na poziomach bardzo wysokim oraz dość wysokim świadczy również o tym, że spora grupa ojców postrzegana jest pozytywnie przez dorosłe dzieci, jako okazujących bardzo dużo akceptacji.  Z drugiej jednak strony duża ilość wskazań na ojców na poziomie bardzo niskim oznacza, że spora liczba ojców postrzegana jest negatywnie, jako zupełnie nie okazujących akceptacji swoim dzieciom. Najciekawsze spostrzeżenie dotyczy jednak ogólnego poziomu akceptacji ze strony rodziców. Po dokładnych obliczeniach okazało się bowiem, że poziom akceptacji ze strony ojców w ocenie dzieci jest, co prawda niewiele, ale jednak wyższy od poziomu akceptacji odczuwanej ze strony matek. Taki obraz relacji w rodzinie z problemem alkoholowym wydaje się aż nieprawdopodobny. Czyżby w badanych rodzinach uzależnieni od alkoholu ojcowie odznaczali się postawą większej akceptacji wobec dzieci niż matki? A może byli po prostu bardziej obojętni, mniej przejmujący się tym co działo się z dziećmi a przez to postrzegani jako bardziej akceptujący. Być może bardziej odpowiedzialne za wychowanie matki częściej stawiały wymagania oraz zabraniały dzieciom robienia pewnych rzeczy. Dużo słabsze zainteresowanie ze strony ojca sprawami dzieci być może odbierane było przez nie jako rodzaj aprobaty dla ich postępowania. Podejrzewam, że u pozbawionych właściwej troski ze strony ojca dzieci wytworzył się mechanizm obronny, umożliwiający im  odcięcie się od jakże przykrych uczuć w stosunku do ojca, takich jak chociażby poczucia lekceważenia, opuszczenia, zaniedbania oraz nieważności. Być może w umyśle dzieci pojawiało się myślenie w rodzaju, że skoro ojciec bardzo rzadko mi czegoś zabraniał to znaczy, że miałem/am takiego wspaniałego, tolerancyjnego i akceptującego mnie ojca. Dziecku bezpieczniej jest wierzyć, że miało się cudownego ojca niż zetknąć się z bolesną rzeczywistością swego zaniedbania. Niektóre dzieci są świadome swoich niezaspokojonych potrzeb uczuciowych w kontakcie z ojcem. Mimo to skłonne są bardziej obwiniać siebie za to, że czegoś nie dostały niż zwrócić się przeciwko ojcu. Uważają po prostu, że nie były wystarczająco dobre jako dzieci i dlatego ojciec zostawiał je i lekceważył. Zdarza się, że tego rodzaju osoby później w swoim dorosłym życiu usilnie poszukują kogoś, kto mógłby w jakimś chociażby niewielkim stopniu zaspokoić ich dziecięce potrzeby. Jeśli potrzeby te są zbytnio nasilone, bardzo często doświadczają frustracji – zwłaszcza jeśli nie mogą dostać od nikogo tego, czego tak bardzo pragną. Niestety, nawet po wielu już latach od bolesnego dzieciństwa, dorosłym dzieciom alkoholików bardzo trudno jest pozbyć się poczucia niskiej wartości, poczucia krzywdy, winy oraz żalu.

Zamieszczam również najciekawsze wypowiedzi dotyczące ogólnego stosunku rodziców do badanych dorosłych dzieci alkoholików.

„Ojciec mniej się angażował duchowo w życie rodziny. Jak był trzeźwy, to nie umiał ze mną rozmawiać, próbował jedynie po pijanemu. Często krytykował mnie, gdy coś nie było zrobione. Pojawiał się u niego także niepokój dotyczący moich późnych powrotów do domu. O dom dbałyśmy raczej z siostrą i matką, ojciec nie włączał się w codzienne prace. Buntowałyśmy się, gdy były awantury i wypominałyśmy ojcu złe rzeczy. Ojciec był zamknięty w sobie, nie okazywał uczuć. Mama bardziej okazywała to, że nas lubi. Mama ukrywała niektóre rzeczy przed ojcem, z obawy przed awanturą. Nam natomiast powierzała pewne tajemnice. Tworzyliśmy niekiedy trzyosobowy zwarty front przeciwko ojcu. Rodzice chwalili mnie przed innymi ludźmi, natomiast mnie tylko przede mną rzadko.

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 1)

„Ojciec był bardziej otwarty i komunikatywny niż mama. Lubił gotować i trochę zastępował nas w różnych pracach domowych. Ojciec angażował się najbardziej w obowiązki i prace domowe wtedy, gdy nie pił i był już na rencie.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 2)

„Ojciec sprowadza wszystko do pieniędzy. Dawał mi pieniądze, niekiedy organizował wyjazdy, żeby mnie udobruchać. W zależności od humoru potrafił 10 razy na dzień zmienić zdanie, raz lubił bardziej mnie raz brata. Ojciec teraz mówi, że to ja jestem najlepszym dzieckiem, bo brat ma własne zdanie oraz dziewczynę, która ojcu się nie podoba. Z okresu dzieciństwa pamiętam raczej awantury i wahanie między młotem a kowadłem.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 3)

„Ojciec z natury był nieśmiały, małomówny i zamknięty w sobie. Pił, żeby się uspokoić, bo bardzo się denerwował. Przejmował się wszystkim, wszystko „dusił w sobie”. Mama była silną osobowością, była bardziej stanowcza, otwarta i komunikatywna. Mama troszczyła się i martwiła o ojca. Była bardziej uczuciowa na zewnątrz. Ojciec też miał w sobie dużo uczuć, tylko tego nie okazywał. Ojciec dopiero po leczeniu zaczął więcej mówić o swoich uczuciach. Małżeństwo w sumie uważam za udane i szczęśliwe.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 5)

„Brak obecności ojca był dla mnie dotkliwy, czułem się odrzucony. Miałem wrażenie, że rodzice nie szukali kontaktu ze mną.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 7)

„Rodzice raczej nie okazywali mi tego, że mnie lubią. Ojciec lubił nami dyrygować, mówił, że poza pracą i tym, że daje pieniądze, to nic go więcej nie interesowało. Był trochę oficjalny, często zestresowany i nie miał dla nas czasu. Chwilami nas odrzucał. Gdy miał wypite, to okazywał więcej uczuć. Mama stwarzała więcej możliwości do porozmawiania, najczęściej były to sprawy rodzinne. Ojciec zazwyczaj opowiadał o rzeczach, które na ogół nie dotyczyły rodziny albo mało nas interesowały. Po jakimś czasie matka nie wytrzymywała jego picia nerwowo – odrzucała ojca, miała tego wszystkiego dość, nie wierzyła w jakąkolwiek pozytywną zmianę. Powodem rozpadu naszej rodziny jest alkoholizm ojca.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 9)

„Ojciec jest miękki, uczuciowy i bardziej wrażliwy niż mama. Gdyby nie pił, byłby w porządku facetem. Alkohol go zmienił. Ojciec stał się bardzo zmienny w uczuciach. Myślę, że szuka często pretekstu, żeby się napić. Jest w pewien sposób uzależniony od matki. Jest o nią często zazdrosny, gdy nie ma jej w domu. Mama jest raczej chłodna jak lód. Rzadko okazywała, że mnie lubi, ojciec okazywał to częściej. Po bracie i mamie bardziej spływają pewne sprawy. Ja z ojcem jesteśmy bardziej otwarci i bliżej siebie. Mama miała do mnie zaufanie, natomiast ojciec, gdy zaczął pić, chciał wszystkimi manipulować, grał sobie z nami w kulki. Brat mój broni go, nie pozwoli nic złego na ojca powiedzieć. Mam wrażenie, że matka chroni brata i jest wobec niego nadopiekuńcza. Denerwuje mnie to. Uważam, że wyrządza mu krzywdę w ten sposób. Brat jest rozpieszczony i nie zna słowa „nie” ze strony rodziców, jest agresywny, gdy ktoś mu powie „nie”. Brat nie jest nauczony odpowiedzialności.

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 10)

„Mama mnie chciała przytulać, ale ja nie chciałam. W kontaktach z rówieśnikami bardziej umiałam rozmawiać z chłopakami. Z dziewczynami nie umiałam nawiązywać przyjaźni.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 11)

„Jeśli chodzi o matkę, to nigdy nie było wiadomo jak się zachowa, czy mnie zrozumie czy odtrąci. Matka była apodyktyczna, podstępna, złośliwa i chłodna uczuciowo.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 12)

„Mama była utrudzona życiem. Rodzice sami nigdy nie przychodzili do mnie. Ja szukałam kontaktu z nimi.”

(Źródło: Kwestionariusz wywiadu nr 14)

Opublikowano prace | Otagowano , | Dodaj komentarz

Rozwój społeczny dziecka

Ross Vasta, Marshall M. Haith, Scott A. Miller, „Psychologia dziecka„, Wydawnictwo WSiP, Warszawa 2004.

1.Poznawcza teoria rozwoju:

a) Dzieci obiektami zachowania i źródłem jego zmiany

b) Piaget – dziecko podporządkowuje się autorytetowi rodziców traktując ich sądy jako sztywną koncepcje dobra i zła, relacje z rówieśnikami wymagają bardziej współrzędnego charakteru i pomagają rozwinąć rozumienie relatywizmu moralnego

c) Teoria rozwoju moralnego Kohlberga – konieczność przyjęcia perspektyw rówieśników rozwija moralnie

d) Myślenie o rówieśnikach przejawem poznania społecznego

e) Poznanie społeczne jest podobne do fizykalnego, ale różni się tym, że:

  • Inni ludzie w odróżnieniu od przedmiotów sami się zachowują
  • Stosunki z ludźmi polegają także na interakcjach
  1. Teoria uczenia się

a) Rówieśnicy wpływają na dziecko dostarczając wrażeń zarówno pozytywnych jak i negatywnych (wzmocnienia)

b) Rówieśnicy stanowią modele zachowania

c) Przez obserwację rówieśników dziecko rozwija swoje poczucie skuteczności

d) Interakcja z rówieśnikami dobrym przykładem zasady współdeterminizmu Bandury:

    • Uwzględnia współdziałanie trzech czynników: osoby, zachowania osoby, środowiska
    • Każdy z tych czynników oddziałuje na dwa pozostałe i je modyfikuje
  1. Teoria etologiczna:

a) Podkreślenie wrodzonych postaw zachowania ukształtowanych w wyniku ewolucji

b) Zachowania dzieci zostały wyselekcjonowane ewolucyjnie dzięki ich wartości adaptacyjnej

c) Opiera się także na porównaniu z innymi gatunkami

d) Duży nacisk na badania w naturalnym środowisku

e) np. agresja:

    • Kontrolowana agresja jest bardziej adaptacyjna od niekontrolowanej
    • Dzieci tak samo jak i szympansy tworzą hierarchie ważności poszczególnych jednostek w grupie
    • Dzięki tej hierarchii agresja występuje bardzo rzadko

4.Wiek niemowlęcy:

  • Dzieci przebywają ze sobą bo rodzice zorganizowali takie spotkanie
  • Już od 6 miesiąca niemowlę interesuje się innymi niemowlęciem
  • Interakcja skupiona na obiekcie, często jest to jakaś zabawka wzbudzająca wspólne zainteresowanie
  • Najbardziej widoczna zmiana ilościowa kontaktów z rówieśnikami
  • Interakcje od prostych do bardziej złożonych
  • Większość wymian społecznych ma charakter pozytywny
  • Znani rówieśnicy także mogą podnosić poziom bezpieczeństwa niemowlęcia
  • Poziom relacji niemowlęcia z dorosłym ma wpływ na jego relacje społeczne. Jeśli niemowlę czuje się wystarczająco bezpieczne częściej wchodzi w interakcje z nieznanymi rówieśnikami.

5. Wiek przedszkolny:

  • Rówieśnicy stają się drugim ważnym systemem społecznym (po rodzicach)
  • Bardziej zróżnicowany świat społeczny – dziecko w różny sposób zachowuje się z różnymi rówieśnikami
  • Złożoność interakcji wzrasta w miarę jak symboliczne postacie zachowania zaczynają dominować
  • Dominuje zabawa tematyczna
  • Częste modelowanie zachowania na wzór rówieśników
  • Dzieci poprzez naśladowanie czyjegoś zachowania wkupiają się w jego łaski

6. Klasyfikacja zabawy ze względu na jej poziom poznawczy:

  • Funkcjonalna – Proste powtarzające się ruchy mięśniowe wykonywane z przedmiotami lub bez przedmiotów (potrząsanie grzechotka, podskakiwanie)
  • Konstrukcyjna – manipulowanie przedmiotami w celu stworzenia czegoś (budowanie wieży z klocków, wycinanie i klejenie obrazków
  • Tematyczna (symboliczna, dramatyczna) – wykorzystanie przedmiotu lub osoby jako symbolu czegoś innego (udawanie że patyk jest statkiem, zabawa z kolegą w Batmana lub Robin Hooda ) zabawa z kolegą w Marie Kielar Turską to pewnie wyższa szkoła jazdy 😉 – przyp. autora
  • Gry z regułami – granie w gry zgodnie z góry ustalonymi regułami (gra w klasy, warcaby)

7. Klasyfikacja zabaw ze względu na ich poziom poznawczy:

  • Obserwowanie – Obserwowanie zabawy innych osób bez brania w niej udziału
  • Zabawa samotna – Bawienie się w pojedynkę bez prób zbliżania się do innych dzieci
  • Zabawa równoległa – Bawienie się obok innych dzieci takimi samymi przedmiotami ale bez prawdziwej interakcji i współpracy
  • Zabawa asocjacyjna – Bawienie się z innymi dziećmi we wspólną zabawę, ale bez podziału pracy i bez podporządkowania jakiemuś ogólnemu celowi grupowemu (taki sejm w miniaturze – przyp. autora)
  • Zabawa korporacyjna – Bawienie się w grupie zorganizowanej dla wykonania jakiegoś działania lub osiągnięcie celu z koordynacją zachowania poszczególnych członków dla dojścia do tego celu
  • Dzieci nie muszą przechodzić każdej z tych rodzajów zabawy po kolei. Wraz z przyswojeniem kolejnego rodzaju zabawy wcześniejszy nie musi zaniknąć

8. Wiek szkolny

a) Głównie zabawy kooperacyjne i z regułami

b) Wzrost znaczenia grupy jako środowiska

c) Kryteria Hartupa pozwalające orzekać o istnieniu grupy

    • Regularnie zachodząca interakcja społeczna
    • Uznawanych jest więcej wartości ponad te które są przestrzegane przez całe społeczeństwo
    • Poszczególni członkowie mają poczucie przynależności
    • Istnieje struktura wspierająca postawy, które powinni wykazywać wobec siebie członkowie grupy

d) Grupy są źródłem samoidentyfikacji i gratyfikacji

e) Wpływ rówieśników i rodziców różni się od dziedziny życia – ubieranie się, muzyka – rówieśnicy; edukacja i aspiracje zawodowe – rodzice

f) Efektywna socjalizacja pomaga rozwijać własne poglądy i suwerenne sposoby myślenia

9.Czynniki sytuacyjne – jedna z determinant dziecięcych interakcji (obok wieku):

a) Zatłoczenie

    • Powoduje wzrost agresji, podwyższony poziom pobudzenia emocjonalnego i obniżenie poziomu rozwiązywania problemów, zarówno u szczurów jak i u ludzi (pewnie specjalnie nas tłoczą w salach, żeby nikt nie mówił, że na psychologii jest łatwo – przyp. autora)
    • Nie zawsze samo zatłoczenie jest przyczyną spadku chęci współpracy i wzrostu chęci rywalizacji, często mała przestrzeń wiąże się z mniejszą ilością zasobów. (np. dzieci bawiące się w mniejszej sali w przedszkolu prawdopodobnie mają też mniej zabawek do dyspozycji)

b) Zasoby

    • Niedobór zasobów może prowadzić do większej rywalizacji (np. o zabawki), jak i do częstszej współpracy (jak nie ma się czym bawić to trzeba się bawić z sobą)
    • Istotny jest rodzaj zasobów, np. kąciki książkowe sprzyjają zabawom równoległym, zaś kąciki lalkowe zabawom tematycznym

c) Znajomość

    • Im bardziej znajome otoczenie tym dziecko jest bardziej skłonne do interakcji społecznych (więcej zachowań pozytywnych- inicjowanie zabawe, mniej zachowań negatywnych – agresja)
    • Dzieci potrafią się zachowywać zupełnie inaczej w domu niż w poza nim (presyndrom krótkiego łańcucha? – przyp. autora)
    • Im bardziej znane są osoby wchodzące w interakcje z dzieckiem tym ono jest bardziej śmiałe do takich interakcji (poznawczy poziom zabawy wzrasta, częstsze stają się zabawy wspólne i kooperacyjne)

d) Wielkość grupy

  • W wieku poniemowlęcym i przedszkolnym preferują grupy 2 osobowe
  • Starsze dzieci również większe grupy, ale 2 osobowe pozostają ważne
  • Chłopcy przeważnie bawią się w większych grupach niż dziewczynki
  • Jest zmienną zależną jak i niezależną
  • Dzieci w mniejszych grupach częściej angażują się w wymianę słowną (czyżby było łatwiej się przekrzyczeć? – przyp. autora), zadają więcej pytań dorosłym i wykazują wyższy poziom wyobraźni w zabawie
  1. Wpływ zmiennych poznawczych

a) Umiejętność rozwiązywania problemów społecznych (dzielenie się zasobami, inicjowanie przyjaźnie)- bardzo istotna

b) Umiejętność przyjmowania cudzej perspektywy

c) Umiejętność podejmowania roli

d) Zmiany zachodzące z wiekiem

    • W wieku niemowlęcym w miarę rozwoju interakcje stają się coraz bardziej złożone i odwzajemnione, dzięki wzrostowi ogólnej umiejętności stałego i zintegrowanego zachowania
    • Zabawa w wieku niemowlęcym staje się mniej skoncentrowana na przedmiocie i bardziej symboliczna, oraz skierowana na rówieśników, dzięki wzrostowi umiejętności decentracji

e) Korelacja wewnątrz grup wieku

  • Występuje dodatnia korelacja pomiędzy poziomem rozwoju poznawczego, a poziomem stosunków z rówieśnikami (czyżby inteligentni odbywali stosunki na wyższym poziomie?J – przyp. autora)
  • Istnieje dodatnia korelacja pomiędzy poziomem umiejętności komunikacyjnych zarówno mówienia jak i słuchania, a poziomem interakcji społecznych
  • Poziom ocen moralnych, atrybucja dotycząca zamiarów, które leżą u podłoża zachowań są skolerowane z poziomem interakcji społecznych
  • Agresja, zabawa, zachowanie prospołeczne są związane z rozwojem poznawczym
  • Nie znaleziono zależności pomiędzy umiejętnościami poznawczymi, a zachowaniem w stosunku do rówieśników
  • Pomimo że powyższe korelacje są istotne to nie są one bardzo wysokie, to znaczy że rozwój poznawczy wyjaśnia tylko część wariancji sposobu zachowania się dzieci w stosunku do rówieśników (ciężko jest uwzględnić jednocześnie wszystkie aspekty rozwoju poznawczego)

f) Trening – wyćwiczenie funkcji poznawczych wpływa na polepszenie relacji z rówieśnikami, jednak w nie dużym stopniu – ćwiczenie podejmowania roli obniża poziom agresji i do wzrostu tendencji udzielania pomocy.

11. Przyjaźń

Małe dzieci skupiają się na jej zewnętrznych aspektach (przyjaciel, to ktoś z kim dobrze jest się bawić), starsze biorą pod uwagę bardziej abstrakcyjne aspekty, np. troszczenie się o drugiego człowieka.

Dla młodszych dzieci przyjaźń jest stanem chwilowym, dla starszych częściej stałym związkiem pomimo konfliktów

Wybór przyjaciół

    • Podobieństwo – główna determinanta
      • Względem wieku – bardzo istotne
      • Względem płci – ta preferencja powstaje w wieku przedszkolnym (przez większość część dzieciństwa płeć jest lepszym prognostykiem przyjaźni niż wiek)
      • Względem rasy pojawia się na początku okresu szkolnego i wzrasta wraz z wiekiem
      • Względem orientacji wobec szkoły – aspiracje i podejście do edukacji
      • Orientacja wobec kultury dziecięcej – ulubiony sposób spędzania czasy
      • Zależność jest dwukierunkowa – zarówno dzieci przyjaźnią się bo są do siebie podobne jak i z czasem przyjaźni jeszcze bardziej się do siebie upodabniają
    • Popularność, im większa tym lepiej
    • Status społeczno-ekonomiczny, im wyższy tym lepiej

Powstawanie przyjaźni – częściej się zaprzyjaźniają dzieci , które podczas relacji:

  • Znajdowały wspólne pola aktywności
  • Wykazywały większą jasność komunikacyjną
  • Osiągały wyższy poziom powodzenia w wymianie informacyjnej
  • Lepiej rozwiązywały konflikty
  • Chętniej dokonywały samoujawnień, czyli dzielenia się informacjami o własnym ja

Zachowanie wobec przyjaciół

    • Częstsze zachowania prospołeczne – (współpraca, dzielenie się). Czasem występuje współzawodnictwo z przyjacielem, dlatego łatwiej może przyjść dzielenie się z kolegą niż z przyjacielem, taka sytuacja zanika w adolescencji
    • Konflikty
      • częstość wśród przyjaciół wysoka, pewnie dlatego, że często razem przebywają
      • wśród przyjaciół są mnie ostre i łatwiej ulegają załagodzeniu i częściej kończą się w sposób sprawiedliwy, wzajemnie satysfakcjonujący
    • Intymność
      • Często używana jako prototypowa cecha przyjaźni w okresie adolescencji
      • Dzieci zaczynają być świadome jej znaczenia w przyjaźni w wieku szkolnym, ale zaczyna się zaznaczać już w wieku przedszkolnym
      • Wraz z wiekiem rośnie znajomość informacji intymnych u przyjaciół
      • Wraz z wiekiem rośnie zdolność rozpoznawania podobieństw i różnic między sobą, a przyjacielem
  1. Sieć społeczna – obsada postaci w świecie społecznym danej jednostki
  1. Bada się z kim dziecko wchodzi w interakcje i o jakim są one charakterze
  2. W dobrze rozwiniętej sieci społecznej łatwiej o wsparcie społeczne – środki dostarczane przez innych ludzi w okresie niepewności lub stresu, wyróżniamy wsparcia:
    • Emocjonalne – zachowanie innych ludzi dostarczające pocieszenia lub ukojenia i podwyższa samoocene
    • Instrumentalne – zasoby środków namacalnych, służących do rozwiązywania zadań praktycznych
    • Informacyjne – zasoby informacji i rad na temat tego jak radzić sobie z problemami
    • Towarzyskie (wspólne działania i doświadczenia)
    • Dzieci z lepszym wsparcie społecznym uzyskują lepsze wyniki w pomiarach przystosowania społecznego – zależność może być dwukierunkowa
  1. Popularność
  1. W badaniach stosuje się techniki socjometryczne – pyta się grupę rówieśniczą o to kto jest najpopularniejszy
    • Technika nominacyjna – każde dziecko wymienia określoną liczbę lubianych rówieśników
    • Technika skalowania – dziecko ocenia na skali każdego członka grupy rówieśniczej względem wybranego kryterium
    • Technika porównywania parami – przedstawia się za każdym razem imiona 2 rówieśników i prosi się o wskazanie bardziej lubianej
    • Wyniki uzyskane w badaniach socjometrycznych korelują z opiniami nauczycieli i wynikami obserwacji zachowań dzieci
  2. Pierworodniaki są częściej lubiane – możliwe, że dlatego iż wykasują silniejszą potrzebę rozwijania umiejętności interpersonalnych na łonie rodziny, co im pomaga w relacjach z rówieśnikami
  3. Iloraz inteligencji i osiągnięcia szkolne korelują z popularnością (więc w Beverly Hils kłamią? – przyp. autora)
  4. Atrakcyjność fizyczna koreluje z popularnością (więc w Beverly Hils tylko częściowo mijają się z prawdą…- przyp. autora)
  5. Dzieci o bardziej atrakcyjnych i bardziej typowych imionach są bardziej popularne
  • Albo rodzice nadający dzieciom nietypowe imię także nietypowo je traktują obniżając im zdolności społeczne
  • Albo dzieci z nietypowymi imionami są wyśmiewane przez to obniża się im samoocene i szanse zdobycia popularności

13. Dzieci popularne potrafią:

  • Inicjować interakcje z rówieśnikami
  • Wchodzić do istniejących grup
  • Zawiązują przyjaźnie ostrożnie ale z poczuciem pewności
  • Nie narzucają się innym
  • Nie zniechęcają się przy najmniejszym oporze
  • Utrzymywać interakcje
  • Są wrażliwe na cudze potrzeby i pragnienia
  • Komunikują się efektywnie
  • Umieją rozwiązywać konflikty
  1. Trudności w kontaktach
  2. Także stosuje się techniki socjometryczne, jak i ocenę nauczyciela, oraz obserwacje
  3. Dziecko odrzucane – otrzymuje od rówieśników nieliczne wybory pozytywne i liczne wybory negatywne
    • Częściej wykazują się agresją
    • Często prezentują zachowania nieadekwatne
    • Odrzucenie cechuje się dużą trwałością i koreluje z problemami w toku dalszego rozwoju
  4. Dziecko izolowane – otrzymuje od swoich rówieśników nieliczne wybory zarówno negatywne jak i pozytywne
    • Postrzegane jako nieśmiałe
    • Małomówne i mniej aktywne społecznie
  5. Reputacja może być czynnikiem samowzmacniającym się, czyli dziecko mające trudności może być we wszystkich rodzajach swojej aktywności z góry traktowane negatywnie
  6. Przyczyną mogą być braki poznawcze
  7. Programy interwencyjne – programy mające na celu pomóc dziecku przezwyciężyć trudności w kontaktach
  • Modelowanie w celu zwiększenia uczestnictwa społecznego dzieci nieśmiałych i wycofujących się
  • Kształtowanie pożądanych społecznie zachowań poprzez wzmocnienia
  • Ćwiczenia podejmowania roli
  • Trenowanie umiejętności rozwiązywania problemów społecznych
  1. Wpływ rodziny
    • Dzieci z ciepłych rodzin mają mniej trudności w życiu społecznym
    • Rodzice dzieci popularnych wykazują pośredni poziom kontroli dziecka nie kierują sztywno jego działaniem, ani nie pozwalają na zbyt wiele, są zaangażowani w życie swoich dzieci, ale pobudzają także ich autonomie
    • Dzieci mające trudności w kontaktach fizycznych często pochodzą z domu gdzie się stosuje kary fizyczne
Opublikowano pisanie prac magisterskich, licencjackich, zaliczeniowych | Otagowano | Dodaj komentarz

Rodzina współczesna

Model rodziny ulegał powolnej ewolucji od jej zarania i dostosowywał się do aktualnych potrzeb. W wielu XIX i XX rodzina zmieniała się już bardzo szybko. Przyczyną tego jest wiele różnych czynników m. in. rewolucja obyczajowa, postępująca laicyzacja, a także indywidualizacja tych społeczeństw, wcześniejsze dojrzewanie biologiczne młodzieży związane z lepszymi warunkami życia, ruch emancypacji kobiet, rozpowszechnienie się kultury masowej, rosnące oddziaływanie mediów na społeczeństwa czy wzrastająca ilość wolnego czasu. Te i inne czynniki znalazły przełożenie na zachodzące przemiany obyczajów życia rodzinnego i ewolucji modelu rodziny XXI wieku[1].

Rodzina współczesna prezentuje przede wszystkim typ partnerski, który w rodzinach z klasy średniej i inteligenckich uchodzi za normę. Powoduje to wzrastająca rola kobiet w życiu społecznym i zawodowym, ich uniezależnianie się od mężczyzn i realizowanie swoich ambicji. W takiej rodzinie na utrzymanie zarabiają zazwyczaj obydwoje małżonkowie i w teorii każde z nich w równym stopniu zajmuje się gospodarstwem domowym i wychowywaniem dzieci. W praktyce wygląda to różnie i na ogół częściej sprawami domowymi zajmuje się przede wszystkim kobieta, ale i tak podział ról w rodzinie jest bardziej równomiernie rozłożony niż w rodzinach tradycyjnych, gdy mężczyzna zarabia na jej utrzymanie, a kobieta zajmuje się wychowywaniem dzieci i domem.

[1] F. Adamski: Rodzina. Wymiar społeczno-kulturowy, Wydawnictwo UJ, Kraków 2002, s. 158

Opublikowano pisanie prac magisterskich, licencjackich, zaliczeniowych | Otagowano | Dodaj komentarz

Rozwój emocjonalny dziecka

podrozdział pracy dyplomowej

Sfera emocjonalna ulega w młodszym wieku szkolnym wielkim przeobrażeniom, a mianowicie rozwijają się uczucia wyższe [1]. Rozszerza się u dziecka krąg przedmiotów, zjawisk, zdarzeń, spraw, które wywołują u niego reakcje emocjonalne i różnicuje się charakter jego emocjonalnych doznań. Rozwój procesów poznawczych: wrażeń, spostrzeżeń, myślenia i pamięci dokonują się w procesie i w związku z procesem uczenia się. Uczucia poznawcze prowadzą dziecko do aktywności w poszukiwaniu interesujących je treści. W pierwszych latach młodszego wieku szkolnego dziecko w sposób burzliwy wyraża swoje emocje. W drugiej fazie tego okresu dochodzi do niwelacji i stabilności uczuć i do coraz lepszego panowania nad reakcjami emocjonalnymi. Rodzą się uczucia wyższe – moralne, poznawcze, estetyczne i społeczne.

Początek nauki szkolnej otwiera nowy okres w życiu emocjonalnym. Życie to jest coraz bogatsze. Dziecko nawiązuje liczne więzi emocjonalne z rówieśnikami i nauczycielem. Nauka szkolna pobudza emocje związane z aktywnością poznawczą, a sukcesy szkolne stają się przyczyną przeżyć uczuciowych o charakterze dodatnim [2]. Na początku emocje i warunkowane przez nie działania mają charakter impulsywny, są afektami, dopiero stopniowo pod wpływem doświadczeń społecznych dziecka, a także nauki (racjonalizacja emocji) pojawiają się możliwości kierowania procesami przeżyć (hamowanie nadmiernych reakcji emocjonalnych), przez analizowanie sytuacji, przewidywanie stopnia ryzyka lub powodzenia w działaniu. Rośnie również świadomość, odpowiedzialności za negatywne skutki działania.

U dziecka wstępującego w progi szkoły przeważają emocje i uczucia kontrolowane. Dziecko odznacza się trwalszymi niż w przedszkolu przejawami i formami reakcji emocjonalnych, mających istotne znaczenie dla realizacji potrzeb i dążeń. W początkowym okresie są to jedynie potrzeby i dążenia osobiste, wraz z rozwojem kontaktów społecznych, głównie rówieśniczych, a także pod wpływem przyrostu wiedzy o świecie i systemie wartości w nim funkcjonujących, następuje rozwój potrzeb pozaosobistych, i co się z tym wiąże, uczuć wyższych (stosunek do innych ludzi, do idei i wartości) [3].

Średniemu dzieciństwu towarzyszy większa dojrzałość emocjonalna. Oznacza to, że następuje wówczas przejście od bezradności do niezależności i samowystarczalności. Dojrzałość emocjonalna oznacza także nabywanie giętkości emocjonalnej i większego emocjonalnego różnicowania.Chociaż wszystkie dzieci potrzebują „ujścia” emocjonalnego, często stają mu na przeszkodzie stereotypy związane z rolą płciową. Chłopcy są często pouczani, aby nie płakali i nie ujawniali strachu, a dziewczęta krytykowane, jeśli są fizycznie agresywne.

Wyobrażenia będące źródłem lęku czy radości kształtują się na bazie własnych uprzednio zebranych przez dziecko doświadczeń oraz są skutkiem informacji słownych, które dziecko otrzymuje. Porównuje różne doświadczenia i uczy się dostrzegać ich wspólne znaczenie. Dziecko w toku rozwoju uczy się opanowywać i kontrolować swoje reakcje emocjonalne (np. lęk, gniew złość) aby zadowolić najbliższych. Liczy się w coraz większym stopniu nie tylko z tym, czego życzą sobie dorośli lecz także z opinią swoich rówieśników. Potrzeba zdobycia uznania wobec kolegów, lęk przed dezaprobatą zmuszają dziecko do ukrywania niektórych uczuć i emocji, np. przykrości spowodowanej uzyskaniem złego stopnia, nagany od nauczyciela, strachu przed niebezpieczną sytuacją. W miarę rozwoju procesów poznawczych dziecko uczy się samodzielnie oceniać szkodliwość czy niecelowość pewnych form zachowania. Dzieci w młodszym wieku szkolnym mniej kierują się w swym postępowaniu zasadą przyjemności czy przykrości, a bardziej przewidywaniem odległych następstw swych czynów. Potrafią hamować swe pragnienia względnie zmuszać się do wykonywania określonych czynności, podporządkowując się wymaganiom społecznym.

Aktywność i ruchliwość należą do charakterystycznych i najzupełniej normalnych cech dziecka w tym okresie. Jeśli stwarza mu się warunki i prawidłowo organizuje tę aktywność, to zjawia się u dziecka trwały, pozytywny nastrój, inaczej mówiąc dobre samopoczucie, dzięki czemu zachowanie się dziecka jest wyraźnie pozytywne i zrównoważone. Natomiast w wypadkach, kiedy otoczenie usiłuje wszelkimi sposobami zahamować wzbierającą aktywność dziecka, zaczynają zachodzić zmiany w samopoczuciu dziecka. Zachowanie trudne do zaakceptowania przez innych, staje się powodem niezadowolenia dziecka z samego siebie i jest źródłem jego negatywnych stanów uczuciowych.

W młodszym wieku szkolnym następuje spadek lęków związanych z zapewnieniem ciału bezpieczeństwa (lęk przed chorobą lub uszkodzeniem ciała) oraz lęku przed psami, hałasem, ciemnością i burzą. Większość nowych wyłaniających się u dzieci w tym wieku lęków jest związana ze szkołą i z rodziną. Na przykład u dzieci w wieku szkolnym może rozwinąć się lęk przed sprawdzianem. Nasilają się też lęki przed kpinami ze strony rodziców, nauczycieli i przyjaciół, podobnie jak przed odrzuceniem i dezaprobatą. Dlatego upominanie i zwracanie uwagi dziecku powinno przybierać formę możliwie życzliwą i niedefensywną, by odebrało ją jako słuszną radę, a nie pretensję budzącą często nie tylko lęki, ale również reakcję zwrotną w postaci agresji.

Szczęście wywołuje duża różnorodność sytuacji, do których należy poczucie akceptacji, przyjemność płynąca z osiągnięcia celu, zaspokojenia ciekawości lub rozwój nowych zdolności. Innymi źródłami radości i szczęścia są: przebywanie z przyjaciółmi i ukochanymi osobami, niespodzianki, wartościowe podarunki, posiadane przedmioty oraz nowe wymagające wyzwania, sytuacje; jak np. opowiadanie dowcipów. Do tej pory dziecko lubiło je głównie słuchać, a teraz, gdy osiągnęło odpowiedni poziom emocjonalny i umysłowy, by móc wyrazić ich dwuznaczność, czy puentę, pragnie nimi „zabłysnąć”.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na szczęście dziecka jest miłość. Uczucie to, wcześniej nie rozumiane, wyrażane było głównie poprzez odwzajemnienie na przykład uścisków czy pocałunków. Teraz rozumieją je pełniej, a dzieci które doznają miłości od swoich rodziców, zazwyczaj akceptują siebie jako ważne obiekty uczucia dla innych.
Na rozwój emocjonalny w tym okresie bardzo istotny wpływ ma szkoła, gdyż dziecko wstępując w jej progi przeżywa tzw. „pierwszy kryzys autorytetu rodziców”. Ze względu na bliski kontakt z nauczycielem, nabiera on szczególnego znaczenia. To, co powie nauczyciel, jest ściśle przestrzegane: „Bo nasza pani powiedziała….”

[1] L. Wołoszynowa, Młodszy wiek szkolny, op. cit., s. 624.

[2] M. Przetacznik-Gierowska, Makiełło-Jarża, Psychologia rozwojowa i wychowawcza wieku dziecięcego, op. cit., s. 174.

[3] L. Wołoszynowa, Młodszy wiek szkolny, op. cit., s. 626.

 

Opublikowano prace | Otagowano , | Dodaj komentarz